Pociecha dla własnego umysłu i umysłów innych

Pociecha dla własnego umysłu i umysłu innych

W trakcie poprzednich żywotów nie umieliśmy rozpoznać,

co jest prawdziwą korzyścią dla nas, ani tym bardziej dla innych istot.

Nawet w naszych snach nie powstała cudowna myśl o bodhicitta.

Bodhicitta, bardziej drogocenna niż najpiękniejszy klejnot,

nadaje ludzkiemu życiu szczególne znaczenie i czyni je niewyobrażalnie cennym.

Tak samo rozpoznawszy, że naturą naszego umysłu jest Dharmakaja, czyli ziarno

Tathagatów, i podjąwszy praktyki prowadzące do aktywności buddy,

stajemy się dziećmi buddów.

W samsarze nic i nikt nie jest lepszy ani gorszy sam z siebie.

Wielkość jest w samsarze jedynie niespokojnym, przelotnym snem o przyjemności.

Nieważne, jak często doświadczamy takiego stanu, on i tak jest pozbawiony wszelkiego znaczenia.

Ale w dniu złożenia ślubowania bodhisatwy otrzymuję imię i moc Mahajany

i staję się obrońcą wszystkich istot. Mogę zaprosić wszystkie istoty na ucztę szczęścia i nakarmić je do syta.

W tym duchu mogę nieść pociechę umysłom innych, mogę przyzywać ludzi, zwierzęta, bogów i inne istoty, by one także miały swój udział w tym „kwietnym wieńcu” szczęścia.

Tym razem moje życie przyniesie owoce; dane mi były doskonałe ludzkie narodziny.

A dziś urodziłam się w rodzinie buddów, zostałam spadkobierczynią/spatkobiercą buddów – bodhisatwą.

Od tej chwili, za każdą cenę, będę postępować zgodnie [ze wskazaniami] mojej linii.

Nigdy nie splamię tej czystej i prawej linii. Będę medytować nad zadowoleniem innych, mówiąc:

Dziś, stając przed wszystkimi Strażnikami, zapraszam wszystkie istoty

do stanu ostatecznego urzeczywistnienia i błogości trwałego szczęścia.

Niech radują się tym buddowie, bodhisatwowie i wszyscy inni.

Jampa la.jpg

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.