Cud Miłości i Współczucia

lotos.jpg

CUD MIŁOŚCI I WSPÓŁCZUCIA

Historia opowiadana przez Jacka Kornfielda – buddyjskiego nauczyciela.

Historia jest o Tenzinie, tybetańskim uchodźcy. Jack Kornfield spotkał Tenzina pracując jako pielęgniarz w hospicjum.

Kiedy u Tenzina zdiagnozowano raka, szybko został przyjęty do szpitala na pierwszy etap chemioterapii. Był łagodnym, spokojnym człowiekiem, ale w trakcie leczenia, stał się bardzo pobudzony i kłótliwy w stosunku do pielęgniarek i lekarzy.

Żona Tenzina powiedziała im, że przez siedemnaście lat był przetrzymywany jako więzień polityczny przez chińską armię komunistyczną. Chińscy żołnierze zabili jego pierwszą żonę, a jego wielokrotnie brutalnie torturowali podczas wszystkich lat w więzieniu. Wytłumaczyła, że Tenzin czuje się jakby był torturowany szpitalnymi zabiegami. Wróciła mu żywa pamięć strasznych tortur i to obudziło w nim wewnętrzną nienawiść, której nie potrafi powstrzymać.  To jest taka sama nienawiść, jaką odczuwał w stosunku do chińskich żołnierzy.

Powiedział, że woli umrzeć niż żyć z nienawiścią, którą znów czuje. Ponadto dodała, że zgodnie z ich religijnym przekonaniem, bardzo źle jest mieć w swoim sercu nienawiść w chwili śmierci. Podkreśliła, że przed śmiercią musi być w stanie modlić się, żeby oczyścić swoje serce.

Lekarze pozwolili więc Tenzinowi opuścić szpital i wyznaczyli pracowników hospicjum, aby opiekowali się nim podczas domowych wizyt.

Jack zachęcał Tenzina, aby mówił o swoim doświadczeniu w chińskim więzieniu, ale Tenzin nie był w stanie się tym dzielić. Powiedział Jackowi jedynie, że musi ponownie nauczyć się kochać, że tylko to, może uzdrowić jego serce. Tenzin stwierdził, że to zadanie należy do Jacka – pracownika hospicjum, poprosił, aby nauczył go jak znów kochać.

Jack zastanawiał się, jak by to zrobić, w końcu zapytał Tenzina: “Jak mogę pomóc ci znowu kochać?”

Tenzin odpowiedział: “Siedź przy mnie. Pij moją herbatę i jedz moje ciasteczka “.

Więc Jack to robił.

Od kilku tygodni jadł ciasteczka i sączył herbatę przy łóżku Tenzina. Tybetańska herbata z solą i masłem z jaka nie jest łatwa do picia dla ludzi Zachodu. Podczas, gdy Tenzin recytował modlitwy ze swoich książek. Stopniowo pokój zmieniał się w piękne sanktuarium.

Dwa miesiące później, Jack spytał Tenzina, co robią Tybetańczycy, gdy zdarzy im się zachorować o wiosennej porze. Tenzin wyjaśnił, że siadają na łące pełnej kwiatów, w taki sposób, aby wraz z wiatrem wdychać pyłek z kwitnących wiosennych kwiatów. Podkreślił, że Tybetańczycy uważają pyłek z pierwszych wiosennych kwiatów za silny lek.

Jack zaczął więc przynosić kwiaty do pokoju Tenzina, ale wkrótce okazało się to zbyt uciążliwe. Znajomy zasugerował, żeby zabrać Tenzina do lokalnej szkółki kwiatów.

Jack wyjaśnił więc sytuację kierownikowi szkółki i w weekend zabrał Tenzina wraz z żoną, tybetańską herbatą, ciasteczkami, modlitewnikami i malą (tybetańskim różańcem), aby mógł cieszyć się uzdrawiającym aromatem świeżych kwitnących wiosennych kwiatów.

W następnym tygodniu odwiedzili inną kwiatową szkółkę, w kolejny weekend jeszcze następną.

Wkrótce Jack zaczął otrzymywać telefony od poprzednich szkółek, których właściciele zapraszali Tenzina z żoną ponownie. Jeden z managerów powiedział, że dotarł właśnie tytoń ozdobny i zaczynają rozkwitać dalie i fuksje. Powiedział, że Tenzinowi na pewno spodoba się zapach dalii. Dodał, że zamówili też nowe meble ogrodowe, aby mogli wygodnie spędzić ten czas.

Właściciel innej hodowli zadzwonił, żeby powiedzieć, że kupili specjalne kolorowe wiatrowe rękawy, żeby Tenzin mógł precyzyjnie określić kierunek wiatru, aby usiąść obróconym we właściwą stronę.

Różne kwiatowe szkółki zaczęły wręcz rywalizować o wizyty Tenzina. Wielu ludzi dowiedziało się chorobie Tenzina i zaczęło się troszczyć o niego i żonę. Pracownicy szkółki rozstawiali wygodne fotele ogrodowe i przynosili świeżą wodę na herbatę. Kupujący specjalnie ustawiali swoje zakupione skrzynki z kwitnącymi kwiatami koło Tenzina i szli dalej robić zakupy. Wspólnota pełna miłującej dobroci rosła wokół Tenzina i jego żony.

Wiosna przeszła w lato.

Pod koniec lata, Tenzin wrócił do lekarza, aby zrobić tomografię komputerową w celu określenia rozprzestrzenienia się nowotworu.

Lekarz nie mógł znaleźć nawet najmniejszego śladu raka. Był oniemiały. Powiedział, że nie potrafi tego wytłumaczyć.

Tenzin uniósł palec i powiedział “Ja wiem dlaczego rak zniknął. Nie mógł dłużej żyć w ciele, które jest wypełnione miłością”

Wyjaśnił lekarzowi, że kiedy poczuł miłość i współczucie od pracowników hospicjum, od właścicieli, pracowników i klientów szkółek kwiatowych i od wszystkich ludzi, którzy chcieli go poznać, zaczął zmieniać się wewnątrz. Czuje się szczęśliwy, że mógł zostać uleczy w ten sposób.

Tenzin poprosił także doktora, aby pamiętał, że lekarstwa nie są jednym rozwiązaniem, czasami miłość i współczucie mogą także wyleczyć raka.

Źródło:  Sounds True dot com;  Jack Kornfield:  A Story about the Healing Power of Compassion

 Tłumaczenie: Tara Mandala Polska Sangha

 

 

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.